dotykanie kolorów – koncert

7 Październik 2009

słyszałam kiedyś o pomyśle zorganizowania koncertu zapachów. Właściwie po ostatnim boomie na marketing zapachowy podejrzewam, że tego typu rozrywki już są.

Pytanie czy myślicie, że np. celebracja odpoczynku kolorami i zmieniającą się wraz z tym fakturą materiału i jego ciepłem pod stopami (warunek – BEZ BUTÓW), albo pod dłońmi – mogłaby być ciekawą formą odpoczynku? A może również byłaby to dobra terapia dla osób niewidomych czy takich, które mają problemy z wyrażaniem emocji albo z ich nazywaniem – taka akceptacja społeczna i radość z przekraczania standardowego sposobu odbioru bodźców.

Jak myślicie?
Przeczytaj resztę tego wpisu »

trudny klient 4

7 Październik 2009

Anna zadała świetne pytanie. Moim zdaniem nie ma trudnych klientów, są tylko źle prowadzeni. Niektórzy wymagają nietypowej, innej niż standardowa, obsługi.
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Rocznica “chodzenia”

7 Październik 2009

Witam
na dzisiejszy wieczór musze przygotować cos nie zwyklego w moim mieszkaniu.
Dysponuje małymi srodkami finansowymi dlatego prosze WAS o burze mózgów…

Pozdrawiam
Łukasz
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Prezentacja nowej firmy w internecie

7 Październik 2009

Witam,

Chciałbym poradzić się Was, jakie informacje o sobie, aby była to prezentacja profesjonalna, powinna umieścić w internecie, na swojej stronie, nowa firma koncertowo – eventowa.

Firma nie ma doświadczenia praktycznego pod nowym labelem.
Ludzie z nią związani mają spore doświadczenie, ale w innych dziedzinach, lub w innych pokrewnych firmach.
Firma ma pomysł, wizję, misję, strategię działania.

Moim zdaniem powinny się tam znaleźć następujące rzeczy:
- o nas
- strategia
- misja i wizja firmy
- zakres działania – a więc w czym czujemy się dobrzy, w czym chcemy się specjalizować
- kontakt (i parę słów o sobie? – mówię o dwóch wspólnikach firmy, bo agencja raczkuje).

Chciałbym, aby osoba która wejdzie na stronę nie wybrachtała “Ot, jakaś nowa agencyjka, dużo napisali, zobaczymy co zrobią?”, tylko raczej “O, fajna nowa firma, widać, że mają pomysł, może zlecę im przygotowanie oferty”.

Z góry dziękuję za wszelkie nawet bardzo, ale to bardzo drobne uwagi!

Pozdrawiam

Damian
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Pomoc w rozpoczęciu pracy licencjackiej z Public Relations

7 Październik 2009

Witam wszystkich:)

Przede mną ostra walka z napisaniem pracy licencjackiej z dziedziny Public Relations:). Otóż, potrzebuję pomocy by zacząć. Mój temat brzmi: Budowanie wizerunku miasta na podstawie Gdyni.
Przyda mi się każda pomoc, chociażby podpowiedź jak zacząć, bądź podpowiedzi specialistów i nie tylko co mogłabym zawrzeć w mojej pracy, ponieważ jak się dowiedziałam od promotor nie jest w stanie mi pomóc w napisaniu pracy ani udzielić wskazówek, ponieważ temat jest odległy od jej specjalności, a niestety już nie mam możliwości zmiany promotora, więc zostałam zdana sama na siebie:). Pomyślałam, że GL jest wspaniałym miejscem, gdzie większość ma za sobą już pracę licencjacką i gdzie jest wielu specjalistów, oraz wiele kreatywnych osób, które może pomogą mi ruszyć z miejsca:) Dziękuję za wszystkie sugestie na pewno z każdej skorzystam. Z góry Dziękuję wszystkim.

Pozdrawiam was kochani! :]
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Najgłupsze, ale jednocześnie kreatywne pytania 2

7 Październik 2009

po “dzien dobry”:
-no i jak, w porzadku?
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Meneger

7 Październik 2009

Jak to jest? Można mówić manager, meneger, maneger? Która wersja jest poprawna?
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Stała praca 5

7 Październik 2009

Magdalena Fijałkowska:
Ciekawy wątek. Muszę przyznać że nie lubię kiedy ludzie trzymają się firmy równocześnie na nią narzekając – czasami słusznie, czasami nie. Jeśli coś nie pasuje to trzeba to zmienić (nie czekać aż się jest zwolnionym :-)

dlaczego od razu zakładasz, że ktoś kto szuka lub ma stałe zatrudnienie, od razu narzeka i nie lubi swojej pracy? znam takich którzy pracują na podstawie umowy menadżerskiej-narzekają i tyle-jakoś do zmiany się nie szykują:)

To czy ktos narzeka na pracę, zycie, zonę, i wszytko inne jednocześnie nic z tym nie robiąc, nie zalezy od formy zatrudnienia <jezeli chodzi o pracę oczywiście;)> ale od niego samego. Ja też uwazam, ze jezeli komuś sie nie podoba jego praca to powinien ją zmienić.

Ciekawie też obserwuje się jak stajemy się niewolnikami korporacji, własnych pensji, kredytów samochodów. Czy naprawdę musimy kupować aż takie drogie mieszkania, samochody i wystroje wnętrz za aż tak wysokie kredyty?

ja kupiłam baardzo tanie i baardzo małe mieszkanie. Pytanie powinno brzmieć-dlaczego ceny mieszkań są tak absurdalnie wysokie??:)
bo dla mnie są, a kupując zdana byłam tylko na siebie-nie pochodze z zamożnej rodziny;/
wystrój: hmm..sama kładłam kafelki, montowałam zlew, malowałam ściany…

Ale wierzę że są ludzie którzy szukają stałej pracy bo szukają bezpieczeństwa, boją się wyzwań, nie lubią zmian – nawet jest takich dużo.

Wyobrazasz sobie biuro księgowe, w którym co rok zmieniają sie pracownicy, i co rok inna osoba przejmuje całą dokumentację np. 150 osobowej firmy?

Kazda praca ma inny charakter i aby była dobrze wykonywana wymaga odpowiednich i o konkretnym typie osobowości pracowników. Wrzucasz wszytkich do jednego worka, uogólniasz no i prawdę mówiąc trochę umniejszasz tym, którzy kilka lat wytrwali w jednej firmie.

Często nie bać się wyzwań- to zostać firmie. Nie masz wrazenia, ze niektórzy zmieniają bo zwyczajnie uciekają np. przed odpowiedzialnością. Nie oszukujmy się-częściej bywa tak, że łatwiej zmienić pracę niż stawić czoła wymagającemu coraz bardziej szefowi czy zespołowi pracowników, którzy jakąś już opinię o nas mają, moze nienajlepszą. Łatwiej coś budować od nowa niż naprawiać stare błędy.

U mnie czas w jednej pracy lub na jednym stanowisku to raczej 2-4 lata.

hahahha
jak dotąd najdłużej zatrudniona u jednego pracodawcy byłam 2 lata:) Mówiąc o stałej pracy cały czas mówiłam o zatrudnieniu na okres nie dłuższy niż 2 lata <z moją osobowością dłużej chyba nigdzie nie wytrzymam:D>

Mam jeden wniosek z tej dsykusji: wszyscy operujemy tymi samymi pojeciami, ale kazde z nas inaczej je rozumie.Edycja: dnia 13.08.07 o godzinie 21:08
Przeczytaj resztę tego wpisu »

Chcesz odnaleźć swoje ukryte talenty? 5

7 Październik 2009

Halo, bardzo miłe zaproszenie. JASNE ŻE CHCE!!!
Czytam wypowiedzi i mało jest kokretnych. Mam rozumiec, ze jak ukryty to może się nie odnaleźć.. i nikt nic w tym kierunku nie robi..? ;) Ja chce bardzo, bardzo, prawde mówiąc, kilka się ujawniło, bardzo szybko, od najmłodszych lat pięknie rysowałam i mam wyobraźnie przestrzenną… Co mało kobiet posiada. I w sumie nieskromnie mówiąc, za co sie zabiore, świetnie mi idzie… Naprawde. Tylko umiejętność podtrzymywania entuzjazmu i czas może pokazać nowe talenty, a zarazem rozwijać te wcześniejsze. Bardzo trudno jest się otworzyć na nowości, bo czas, bo praca, bo może to nie dla mnie… Jedni będą mieli szanse w swoim życiu je znaleźć, innym niestety pozostaną marzenia, więc z wielką niecierpliwością czekam na nastepne tematy i odpowiedzi, jak to zrobić…
Przeczytaj resztę tego wpisu »

cukiereczekxxx@buziaczek.pl – CV z takiego adresu?!!! 7

7 Październik 2009

Dla mnie znaczenie ma przede wszystkim treść dołączonych dokumentów. Chociaż fakt faktem, na stanowiska średniego i wyższego szczebla jeszcze nie przytrafił mi się “buziaczkowy” adres mailowy. Przeważnie są to maile tytułowane imieniem i nazwiskiem.
Natomiast na oferty pracy “fizycznej”….. Ho ho ho ho!!!! ;-) Tu się przytrafiają perełki przeróżnej maści ;-) Jednak bardziej mnie to bawi niż razi – liczą się kwalifikacje ;-)
Co do zdjęć.. No cóż – tu już jest troszkę poważniejszy temat. To jest coś, co bardziej potrafi mnie zrazić niż “cukierkowy” adres mailowy… Bikini jeszcze nie znalazłam, ale półnegliże… prawie… niestety tak.
No cóż… Niektórzy wyznają zasadę “cel uświęca środki” ;-) A nóż widelec się uda? ;-)
Przeczytaj resztę tego wpisu »